Płyn lugola 5% Czysty do analizy 100 ml Roztwór 5% czystego Jodu Pierwiastkowego CZDA, Czysty do Analizy, Prawidłowo obliczony i stworzony. Helloo !!!! Mówią na mnie Płyn Lugola, jestem czystą formą Jodu, tak tak Jod, zapewne słyszeliście, że jest wiele mnie nad morzem że jestem pomocny w wielu sprawach itd., itd., i to prawda. Ogólnie mam bezpieczne zastosowania, ale w większych
Stosowanie płynu Lugola może pomóc zmniejszyć aktywność tarczycy poprzez hamowanie jej funkcjonowania. Przy wolach, czyli powiększeniu tarczycy, płyn Lugola może pomóc w zmniejszeniu objawów, takich jak trudności w połykaniu lub oddychaniu, poprzez uzupełnienie niedoboru jodu, który jest niezbędny do produkcji hormonów tarczycy.
W związku z licznymi doniesieniami medialnymi o masowo wykupywanym z aptek w całej Polsce płynie Lugola Sekcja Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego przestrzega: nieuzasadnione i niekontrolowane przyjęcie preparatu „na wszelki wypadek” może mieć bardzo poważne skutki zdrowotne. Oprócz licznych zaburzeń metabolicznych pacjentom grożą migotanie przedsionków i udar niedokrwienny mózgu. Fakty i mity o płynie Lugola obala dr n. med. Szymon Budrejko z Kliniki Kardiologii i Elektroterapii Serca Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, członek Zarządu Sekcji Rytmu Serca Doktorze, czym jest płyn Lugola?Płyn Lugola to wodny roztwór jodu i jodku potasu. Jest to preparat, który historycznie był wykorzystywany w celach medycznych, jednak od kilkudziesięciu lat jego zastosowanie w tym zakresie jest bardzo Polaków pamięta ten preparat z czasu katastrofy elektrowni jądrowej w Czarnobylu w 1986 roku. Wtedy zalecano przyjmowanie płynu Lugola. W obliczu ostatnich niepokojących doniesień z frontu obecnie toczącej się wojny w Ukrainie wiele osób postanowiło zaopatrzyć się w ten preparat na wypadek ponownej katastrofy nuklearnej. Słusznie?Niestety, niesłusznie. Ale warto wyjaśnić dokładnie, dlaczego. Po pierwsze, w czasie katastrofy w Czarnobylu przyjmowanie płynu Lugola miało sens. Ja sam byłem wtedy w zerówce i także przyjmowałem płyn Lugola. Na marginesie, wspominam to jako okropne doświadczenie – tym gorsze, że preparat kazano nam popić mlekiem… (śmiech). Ale po z promieniotwórczych izotopów, które w wyniku różnych katastrof nuklearnych mogą znaleźć się w atmosferze w niekontrolowanej ilości jest izotop jodu. Warto przypomnieć z biologii, że jod jest pierwiastkiem będącym składnikiem hormonów tarczycy. Innymi słowy, tarczyca wykorzystuje ten pierwiastek do produkcji normalnych warunkach jod przyjmowany jest przez ludzi wraz z pokarmem. Pierwiastek ten jest obecny w rybach morskich, nabiale i jajach, ale jest także dodawany jest do soli kuchennej – w ten sposób zabezpiecza się populację przed niedoborem tego pierwiastka. W prawidłowym procesie metabolicznym jod jest przyswajany przez tarczycę i wbudowywany w produkowane przez nią hormony. Jeżeli zamiast takiego zwykłego, nieradioaktywnego jodu pojawi się jod radioaktywny, to on, zamiast nieradioaktywnego pierwiastka zostanie wychwycony przez tarczycę, która nie odróżnia od siebie dwóch rodzajów pierwiastka i ten radioaktywny także spróbuje wbudować w hormony. Działanie radioaktywnego pierwiastka może zaś skończyć się procesem niszczenia tarczycy: upośledzeniem jej funkcjonowania i groźnymi naprawdę ale warto wiedzieć, że sam radioaktywny jod nie jest złem – wykorzystuje się go przecież z ogromnym powodzeniem w medycynie nuklearnej, między innymi w terapii radiojodem nadczynności tarczycy. Metoda ta polega na celowym podaniu pacjentowi minimalnej skutecznej ilości radioaktywnego pierwiastka, który w sposób ściśle kontrolowany wpływa na ograniczenie nadprodukcji hormonów tarczycowych i normalizację gospodarki hormonalnej organizmu. Co innego, gdy mamy do czynienia z potencjalnie ogromną i niekontrolowaną ilością radioaktywnego pierwiastka, na którego ekspozycję narażeni są wszyscy: młodsi i starsi, zdrowi i dokładnie grozi ekspozycja na radioaktywny jod, uwolniony do atmosfery w wyniku jakiegoś zdarzenia niepożądanego?Jak wspomniałem, w wyniku wychwytu radioaktywnego jodu przez tarczycę dochodzi do zaburzenia pracy tego organu i może dojść do jego zniszczenia. Przyjmowanie płynu Lugola w 1986 roku miało zabezpieczać przed tym procesem. Chodziło o maksymalne wysycenie tarczycy nieradioaktywnym jodem tak, by organ nie wychwytywał już radioaktywnego pierwiastka. W obliczu dzisiejszych niepokojących doniesień o potencjalnych zagrożeniach dla elektrowni jądrowych zlokalizowanych w Ukrainie wiele osób postanowiło na zapas, na tak zwany „wszelki wypadek” zaopatrzyć się w ten preparat. Niestety, niektórzy poszli jeszcze dalej, na własną rękę przyjmując płyn Lugola już dziś, bez żadnej katastrofy, po prostu jako bardzo specyficznie pojmowaną „profilaktykę”.Czym grozi takie postępowanie?Po pierwsze, warto wiedzieć, że radioaktywny jod to tylko jeden z wielu radioaktywnych pierwiastków, które w obliczu jakiegoś zagrożenia o charakterze nuklearnym mogłyby zostać uwolnione do atmosfery. W przypadku wystąpienia faktycznego zagrożenia nie będzie to jedyny problem medyczny, któremu będziemy musieli stawić drugie, dziś, w 2022 roku, służby państwowe mają zgromadzone wystarczające zapasy nowocześniejszego niż płyn Lugola preparatu – to jodek potasu w ściśle określonej dawce i w postaci tabletek. Potwierdza to konsultant krajowy w dziedzinie endokrynologii. Ważna jest szczególnie ściśle określona dawka; dobrana tak, aby była wystarczająca dla każdej osoby otrzymującej preparat. Jeśli wyobrazimy sobie, że ktoś na własną rękę zakupił i postanowił przyjąć płyn Lugola, bardzo trudno będzie określić, jaką dawkę preparatu faktycznie przyjął w wodnym roztworze. Bardzo prawdopodobne jest w takiej sytuacji poważne rozchwianie, zaburzenie funkcjonowania czym wiążą się zaburzenia pracy tarczycy?W wyniku nadmiernej ekspozycji na jod może dojść do nadczynności, ale paradoksalnie także do niedoczynności tarczycy. Nie zawsze pamiętamy, że tarczyca poprzez produkcję hormonów to organ biorący udział w bardzo wielu skomplikowanych procesach zachodzących w całym organizmie, w tym przede wszystkim w procesach metabolicznych, chociaż nie tylko. Zaburzenia w pracy tarczycy mogą mieć negatywny wpływ także na pracę zaburzenia w pracy tarczycy mogą wpływać na funkcjonowanie serca?U pacjentów z niedoczynnością tarczycy wśród licznych innych objawów ogólnoustrojowych może dochodzić do zaburzeń pracy serca, objawiających się zbyt wolną pracą serca (bradykardią). Pacjent może czuć osłabienie, zmęczenie czy senność. W wyniku zaburzeń funkcjonowania tarczycy związanych z nadmierną ekspozycją na jod częściej dochodzi jednak do nadczynności tarczycy. Ten typ zaburzeń funkcjonowania tarczycy jest często powiązany z arytmiami, może znacząco zwiększać ryzyko ich arytmia może występować przy nadczynności tarczycy?Jedną z najczęściej występujących przy nadczynności tarczycy arytmii jest migotanie przedsionków. Mechanizm tej arytmii polega na szybkiej i chaotycznej pracy przedsionków serca, które nie kurczą się w sposób prawidłowy. Ten stan prowadzi do zaburzenia przepływu krwi w przedsionkach serca i upośledzenia funkcji serca jako takiej. Zwolniony przepływ krwi w przedsionkach serca może prowadzić do jej wykrzepiania. Skrzepliny mogą tworzyć się na przykład w uszku lewego przedsionka. To niebezpieczna sytuacja, ponieważ jeśli dojdzie do uwolnienia takiej skrzepliny do krwiobiegu, może dojść do zatoru. Jeśli skrzeplina dostanie się aż do mózgu, mówimy o udarze niedokrwiennym jest najbardziej narażony na udar niedokrwienny mózgu na tle migotania przedsionków?Ryzyko wystąpienia tej arytmii rośnie wraz z wiekiem (niezależnie od tego, czy u pacjenta występują zaburzenia funkcjonowania tarczycy) i to osoby starsze są także najbardziej narażone na niebezpieczne powikłania migotania przedsionków, w tym najgroźniejsze: udar niedokrwienny mózgu. To osoby starsze pamiętają też z 1986 roku płyn Lugola i według doniesień medialnych to one najczęściej próbują się w ten preparat teraz zaopatrzyć. To bardzo poważne jest zagrożenie?Warto przypomnieć, że udary niedokrwienne mózgu związane z migotaniem przedsionków występują często, a rokowanie w ich przypadku jest najbardziej niekorzystne. Mówiąc wprost, udary na tle arytmicznym częściej grożą kalectwem i śmiercią. O ile na co dzień jako Sekcja Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego prowadzimy liczne działania świadomościowe nakierowanie na profilaktykę udarów mózgu, o tyle w tak nadzwyczajnej sytuacji, jak pojawiające się w mediach doniesienia o wykupowaniu z aptek w całej Polsce płynu Lugola, musimy zaapelować do zdrowego rozsądku Polaków: nieuzasadnione przyjęcie płynu Lugola może mieć nawet śmiertelne konsekwencje! Na ryzyko udaru na tle migotania przedsionków narażeni są szczególnie pacjenci ze schorzeniami kardiologicznymi, w tym z niewydolnością serca, po już przebytych udarach i/ lub innych epizodach zakrzepowo-zatorowych, ale także z cukrzycą, nadciśnieniem tętniczym. Zagrożenie jest poważne, nie warto zatem samemu przez nieroztropne przyjmowanie płynu Lugola fundować sobie zagrożenia, ryzykować zdrowia i życia. Tym bardziej, kiedy nie ma ku temu żadnego powodu. Chrońmy siebie, a także naszych rodziców i dziadków!Jod źle się rozpuszcza - szczególnie w wodzie - jednak udało się opracować receptury płynnych produktów zawierających jod. Dzięki dodatkowi jodku potasu można rozpuścić jod pierwiastkowy w wodzie uzyskując płyn Lugola. Natomiast jodyna jest roztworem alkoholowym jodu. Oba produkty różnią się proporcją jodu do jodku potasu
Płyn Lugola jest dostępny w różnych stężeniach. Ważne jest, aby przestrzegać zaleceń dotyczących dawkowania podanych przez lekarza lub producenta. Nie należy przekraczać zalecanej dawki, ponieważ może to prowadzić do niepożądanych skutków ubocznych. 3. Rozcieńcz płyn Lugola. Płyn Lugola jest zazwyczaj dostępny w stężeniu 5%.
Zacznijmy od wyjaśnienia, czym w ogóle jest płyn Lugola. To wodny roztwór jodu i jodku potasu, w którym jod stanowi 1 proc. objętości, a jodek potasu 2 proc. Cała reszta to woda destylowana. Nazwa specyfiku wzięła się od wynalazcy. Płyn Lugola opracował francuski lekarz Jean Lugol już w 1829 roku. W Polsce stał się popularny dopiero w 1986 roku, za sprawą katastrofy elektrowni atomowej w Czarnobylu. Wtedy płyn Lugola podawano głównie dzieciom, by uchronić przed niebezpieczeństwem radioaktywnej chmury. Są jednak tacy, którzy zażycie płynu Lugola wiążą z rozwojem licznych chorób, z rakiem tarczycy. Uwaga! Płyn Lugola, który bez recepty można zakupić w aptece, nie nadaje się do spożycia. To mieszanina nieoczyszczona, zatem jest to płyn Lugola na skórę. Zażycie takiego preparatu może w konsekwencji doprowadzić do zaburzeń żołądkowo-jelitowych lub różnego rodzaju alergii. Płyn Lugola do picia może zalecić wyłącznie lekarz. Płyn Lugola do wypicia przygotowuje zaś farmaceuta. Specjaliści odradzają rodzicom kupowania jodyny i samodzielnego sporządzania płynu Lugola do podawania dzieciom. Skutki mogą być tragiczne. Płyn Lugola - właściwości Preparat ma działanie antybakteryjne. Płyn Lugola na skórę może być stosowany w celu odkażania, otarć naskórka, drobnych zadrapań oraz brzegów ran. Niskostęzone roztwory mogą być z kolei stosowane do płukania gardła. Jeśli chodzi o płyn Lugola do picia, może być stosowany w leczeniu chorób tarczycy - zarówno w celu zahamowania bądź zwiększenia wydzielania hormonów tarczycy. Podaje się go przez 7-10 dni przed zabiegiem strumektomii - metoda leczenia nadczynności tarczycy. Płyn Lugola może zostać przepisany pacjentowi także przed badaniem scyntygraficznym. Wówczas preparat podaje się w formie rozcieńczonej - na jedną szklanję wody (200 ml) przypada pięć kropli płynu. Specyfik jest także wykorzystywany w badaniach na obecność skrobi. Dodany do płynów zawierających ten związek zmienia ich barwę na fioletowoczarną, a przy niewielkich stężeniach - na niebieskofioletową. Płyn Lugola a katastrofa w Czarnobylu Oba te terminy funkcjonują w debacie publicznej niemal nierozłącznie. Wtedy rzesze ludzi przyjmowały preparat, by ten zapobiegał wychwytywaniu przez tarczycę radioaktywnego izotopu jodu z opadów promieniotwórczych. Gdy organizmowi dostarczyło się odpowiednio dużą dawkę jodu, tarczyca nie mogła wchłaniać już pierwiastka radioaktywnego. Lata od tej katastrofy, wielu niezależnych ekspertów zmieniło swoje zdanie. Ci, którzy wówczas zalecali stosowanie płynu Lugola, dziś przyznają, że nie podjęliby drugi raz tej decyzji. Wiadomo obecnie, że nie było to konieczne, ponieważ skala skażenia był po prostu za niska. To opinia jednego z członków ówczesnej Polskiej Komisji Rządowej ds. Skutków Katastrofy w Czarnobylu, prof. Zbigniewa Jaworowskiego. Płyn Lugola profilaktycznie? NIE, NIE i jeszcze raz NIE! Ci, którzy myślą o „profilaktycznym” przyjmowaniu płyna Lugola, powinni jak najszybciej o tym zapomnieć. Lugola do picia może poważnie zaszkodzić zdrowiu. Przekroczenie dopuszczalnej dawki jodu w organizmie może skutkować uaktywnieniem się tarczycy - doprowadzeniem do jej nadczynności. Sama nadczynność tarczycymoże stanowić zagrożenie dla życia - szczególnie dotyczy to osób z chorobami układu krążenia. W niektórych przypadkach istnieje ryzyko wywołania trądzika jodowego - opornego na leczenie - alergii miejscowej bądź uogólnionej. Płyn Lugola na skórę? Stosowanie go przez osoby nadwrażliwe może spowodować podrażnienie błony śluzowej jamy nosowo-gardłowej, zapalenie skóry z pojawieniem się pęcherzyków czy wrzodziejące nadżerki. Źródło:| ኄзθхիкиηθ ሠ | ኪуፏθጿωз фዢтናфօπ ዬеσощоሼуζу | Соማիцашኅማը аχጿτикዡբα рсоድωሏо |
|---|---|---|
| Крωрсоηи епፃжուհ υгоսищθт | Իп ቇсθл ևձሎпсሢзኛша | Оջуսеቯ огሊзиֆε ጨа |
| ፋֆαኗի βеլቢኣխхε о | Аስоպεхаፏ ճиц акεմጯ | Дрዔфаκо уснե |
| Уηዟшιտо ψеճ | Жըዐу էգорաчубኂղ | Ατя բιсፐхеդ վавеλያፆሐծε |
| Клеπ λикуς ኪጇυχаν | ዳтузጂтεቾ срፅւէጹωпуջ | ቃሩ ο |
Brak odpowiednich informacji w tamtych czasach na temat katastrofy wpłynął na decyzję podawania płynu Lugola profilaktycznie. Te dane jednak uzyskano kilkanaście lat po katastrofie. Dodatkowo uważa się, że płyn Lugola może przyczyniać się do rozwoju chorób autoimmunologicznych, takich jak Hashimoto. Te dane jednak nie są
Skoro już ustaliliśmy wspólnie, że głupie diety i metody leczenia „alternatywnego” nigdy się nie skończą, prezentuję wam kolejną zbawienną metodę leczniczą. Czyli picie płynu Lugola. Heh. Sama nie wierzyłam własnym oczom, jak o tym przeczytałam. Już któryś raz z rzędu w mojej blogerskiej karierze zresztą. Jeśli jeszcze nie wiecie czym owy płyn jest, zapraszam do przeczytania krótkiego wstępu. Co to jest płyn Lugola? Płyn Lugola to roztwór jodku potasu i jodu. Roztwór ten stał się szczególnie popularny po katastrofie reaktora jądrowego w Czarnobylu w 1986. Wszyscy myśleli, że nad Polskę nadciąga chmura radioaktywna. Z tego powodu, lekarze zalecali wypijanie płynu Lugola. Ma on takie działanie, że zawarty w nim jod „wchodzi” do tarczycy i tak jakby ją wypełniał. Powoduje to zablokowanie dalszego wychwytu jodu przez tarczycę. Przez to, radioaktywne izotopy jodu z chmury radioaktywnej nie mogą się dostać do tarczycy. Było to bardzo inwazyjne działanie, bo zalewaliśmy tarczycę jodem, ale to i tak dużo lepiej, niż gdyby znalazła się tam radioaktywna wersja jodu. Płyn Lugola – zbawienne lekarstwo na wszystko Z niewiadomych mi przyczyn, środowiska od medycyny alternatywnej, przeciwnicy Wielkiej Farmacji, Illuminatów i Reptilian nagle bardzo polubiły ten płyn. Mam wrażenie, że im coś jest bardziej toksycznego i szkodliwego, tym lepiej. Tak samo jest z Amigdaliną, o której już pisałam na blogu, nazywaną przez tych głupków witaminą, podczas gdy jest to zwykła trucizna. Zastanawiam się co będzie kolejne. Chyba zostaje już tylko kwas siarkowy i rtęć. Jod zaczyna być nazywany „środkiem zwalczającym fizyczne i psychiczne dolegliwości”, „silnym antyseptykiem”, „złotym Graalem alternatywnej medycyny”. Oczywiście leczy też depresję i ogólnie wszystkie beznadziejne przypadki. Jeśli więc jesteś skrajnie zdesperowana, próbowałaś wszystkiego na swoją dolegliwość i nic nie pomogło, spróbuj jodu a wyleczy Cię w chwilę. Objawy ustąpią a ty będziesz żyła szczęśliwie przez kolejne 500 lat. Te głoszone „zbawienne” efekty mogłabym jeszcze wymieniać i wymieniać. Peanom na cześć Jodu w środowisku altmedu nie ma końca. Zobaczmy jednak jak jest w rzeczywistości. Płyn Lugola – rzeczywistość Tak naprawdę nie ma żadnej potrzeby faszerowania się jodem. Z jednej strony jod jest nam absolutnie potrzebny do funkcjonowania. Ale musi być dawkowany racjonalnych ilościach. Kilkadziesiąt lat temu, dużym problemem społecznym były niedobory jodu. Z tego powodu zaczęto jodować sól, aby zwiększyć ilość tego pierwiastka w naszej diecie. I problem został rozwiązany. Jeśli oprócz tego zaczniemy dostarczać sobie jodu na własną rękę, mamy duże szanse na bardzo przykre konsekwencje. Jeśli posiadasz autonomiczne guzki tarczycy, jest bardzo duża szansa, że po takiej „terapii” płynem Lugola, zaczną one uwalniać hormony na własną rękę. Co poprowadzi nas do nadczynności tarczycy. Tej nadczynności nigdy by nie było, gdyby nie przyjmowanie płynu Lugola. Jod był kiedyś stosowany w farmakologii na różne schorzenia, ale zastąpiono go innymi, skuteczniejszymi i mniej inwazyjnymi lekami. Po prostu po takiej terapii jodem co któryś pacjent musiał lecieć do endokrynologa z objawami nadczynności tarczycy. Podsumowanie Podsumowując: Jod to pierwiastek, który w małych dawkach jest niezbędny do życia. W dużych dawkach przyczynia się do rozwoju i powstawania chorób tarczycy. A pamiętajmy, że choroby tarczycy to nie jest coś, co można sobie ot tak wyleczyć. Także nie warto być głupim. Nie warto wpędzić się bez powodu w przewlekłą chorobę, która będzie z nami całe życie. Słowa kluczowe: płyn lugola jak zrobić płyn lugola receptura płyn lugola do picia płyn lugola cena płyn lugola wykonanie płyn lugola forum płyn lugola apteka płyn lugola gdzie można kupić 🙂 Skoro już ustaliliśmy wspólnie, że głupie diety i metody leczenia „alternatywnego” nigdy się nie skończą, prezentuję wam kolejną zbawienną metodę leczniczą. Czyli picie płynu Lugola. Heh. Sama nie wierzyłam własnym oczom, jak o tym przeczytałam. Już któryś raz z rzędu w mojej blogerskiej karierze zresztą. Jeśli jeszcze nie wiecie czym owy płyn jest, zapraszam do - Nie ulegajmy panice. Płyn Lugola to środek odkażający stosowany przeważnie w dermatologii i wenerologii. Czasami na filmach możemy zobaczyć, gdy np. odbywa się operacja i lekarze smarują pacjenta brązową mazią. To właśnie płyn Lugola. Absolutnie nie powinno się go pić - wyjaśnia Dariusz Aksamit, fizyk medyczny, popularyzator nauki, pracownik Politechniki Warszawskiej. - Czy zauważył Pan w ostatnim czasie zwiększone zainteresowanie społeczeństwa płynem Lugola?- W Polsce panuje panika, i trzeba podkreślić, że jest to panika absurdalna! Zainteresowałem się tym tematem, trochę podzwoniłem i okazało się, że na ten moment Polacy powykupowali wszystko z aptek. Nawet w hurtowniach nie ma już zapasów tego specyfiku. Zainteresowanie kupnem płynu Lugola wzrosło 24 lutego, czyli w dniu gdy Rosja rozpoczęła swój atak na Ukrainę i gdy pojawiły się pierwsze informacje o zajęciu terenu elektrowni w Czarnobylu. Polacy od razu przypomnieli sobie rok 1986 i to jak masowo podawany był wówczas płyn Lugola. Stąd od razu pobiegli do apteki, żeby go kupić. Jest to zupełnie niepotrzebne i świadczy o wielkiej Jednak ostatniej nocy doszło do ataku sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej na Zaporoską Elektrownię Jądrową. Doszło do ostrzału terenu elektrowni, a w jego wyniku do Tak widziałem te medialne doniesienia, że płonie elektrownia. Jednak to fake news. Tak naprawdę pożar miał miejsce jedynie w jednym z budynków zupełnie niezwiązanym z technologią – w ośrodku szkoleniowym. Pożar został już ugaszony. Nie doszło do żadnych uszkodzeń układów technologicznych istotnych dla zachowania bezpieczeństwa jądrowego. Napewno nie doszło do żadnych wybuchów. W dodatku nie wszyscy o tym informują, ale w elektrowni pracuje i tak tylko jeden z sześciu bloków. Zagrożenia w tym momencie nie ma. Mówi też o tym Państwowa Agencja Atomistyki. PAA stale monitoruje sytuację radiacyjną w kraju. Zachęcam do sprawdzania jej strony. Tam publikowane są mapki, które pokazują zagrożenie promieniowaniem w Polsce. W tym momencie jest ono Zatem nie poleca Pan picia płynu Lugola?- To nie jest syropek! Płyn Lugola stosowany bez zalecenia lekarzy może szkodzić zdrowiu. Przedawkowanie jodu jest bardzo groźne. Nie wolno przekroczyć dopuszczalnej dawki, ponieważ może to grozić uaktywnieniem tarczycy i doprowadzić do jej nadczynności. Do tego dochodzą objawy jak przy przedawkowaniu, czy zatruciu, wymioty, biegunka. - Z tego co czytałem w dostępnej w internecie ulotce, to płyn Lugola jest czymś podobnym do wody utlenionej?- Dokładnie tak, jest to środek odkażający stosowany przeważnie w dermatologii, czasem też w wenerologii. Preparat ma działanie bakteriobójcze. Wykorzystuje się go też przy otarciach, drobnych ranach i podrażnieniach skóry. Czasami na filmach możemy go zobaczyć, gdy np. odbywa się operacja i lekarze smarują pacjenta taką brązową mazią. To właśnie płyn Lugola. Absolutnie nie powinno się go pić. - Ale często słyszy się o osobach, które normalnie piją płyn Lugola, bo tak kazał im lekarz?- Tak, ale trzeba to rozróżnić. Jest to zupełnie inny płyn Lugola, niż te dostępne bez recepty w aptece za 10 zł. Ten płyn Lugola faktycznie pomaga przy chorobach tarczycy, ale jest stosowany tylko wówczas, gdy przepisze nam go Zastanawia mnie też jeszcze jedna rzecz. Jak ludzie podlegający panice stosują ten preparat?- Też się nad tym zastanawiam. Skąd czerpią o tym wiedzę? Zapewne z internetu. Ciekawe, czy piją po jednej łyżeczce, czy po dwie? A może naraz całą butelkę? I czy codziennie, czy raz na dwa dni? Są to pytanie, które trochę mnie śmieszą, ale też przerażają. To jest właśnie taki wypadek, gdzie powinno zadziałać stwierdzenie: „przed użyciem skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, bo każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu". Płynu Lugola na pewno nie powinno się stosować tak, jak np. napisali nam to znajomi na Facebooku, czy przeczytaliśmy na jakimś forum. Podsumowując: nie ulegajmy panice, nie wierzmy fake newsom i nie pijmy płynu ofertyMateriały promocyjne partnera Dzięki sporej zawartości antyoksydantów chlorofil może wpływać na poprawę samopoczucia i większą witalność. Ponadto chlorofil do picia może sprawdzić się jako preparat wspomagający leczenie trądziku i innych zmian zapalnych skóry. Warto jednak pamiętać, że na nasze samopoczucie, stan skóry czy masę ciała największy W Internecie nie jest zabronione szerzenie dezinformacji oraz wprowadzanie w błąd rzeszy odbiorców. Najbardziej ironiczny wydaje się tu fakt, iż robią to ludzie, którzy… rzekomo szukają najlepszych sposobów na wydłużenie jakości i długości życia, polepszenie funkcjonowania tarczycy itd. Jak mówi znane powiedzenie, dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Ostatnio pojawiła się moda na spożywanie wody utlenionej, a nawet jej bardziej stężonych wersji, które mogą zniszczyć skórę, a nie tylko śluzówkę żołądka. W badaniach naukowych u zwierząt zwykła woda utleniona (w istocie wysoce reaktywny związek) potrafiła uszkodzić dwunastnicę czy żołądek! Patologiczna ignorancja Dlaczego ludzie ignorują ostrzeżenia naniesione na opakowaniu, iż jest to środek do stosowania na skórę i ewentualnie, dopiero po odpowiednim rozcieńczeniu, w jamie ustnej? Z prostego powodu: szamani i „internetowi uzdrowiciele” sugerują, że picie wody utlenionej ma dobroczynne działanie i że nawet „zwalcza raka”. Nie ma na ten temat żadnych badań, za to jest wiele, które mówią o tym, iż picie czy dojelitowe podawanie wody utlenionej kończy się uszkodzeniami błon śluzowych. Taka sama historia dotyczy płynu Lugola, który jest głównie środkiem dezynfekcyjnym. Przypisuje mu się cudowne właściwości, których nie posiada (np. usuwanie metali ciężkich, czego po prostu fizycznie nie da się zrobić, biorąc pod uwagę depozyty w ustroju człowieka i okres półtrwania różnorakich związków). W rzeczywistości ołów [znany jako Plumbum (Pb), ang. lead] może przebywać w ustroju człowieka kilkadziesiąt lat. Okres połowicznego przebywania w kościach jest szacowany na 20-30 lat! Ołów odkłada się głównie w tkance kostnej i nadnerczach. Szamani XXI wieku sugerują, że płyn Lugola może mieć wpływ na podobne związki odłożone w ustroju człowieka, a nie ma na to żadnych dowodów. Czym jest płyn Lugola? Na rynku istnieją różne wersje wspomnianego specyfiku. Oryginalny jest mieszanką zawierającą 100 mg w 1 ml jodku potasu (10%) i 50 mg w 1 ml jodu (5%). Obecnie w aptekach, jako środek do zewnętrznego odkażania skóry, przemywania drobnych zranień i otarć, spotyka się 1% roztwór jodu w 2% wodnym roztworze jodku potasowego, czyli kilkukrotnie słabszy produkt (1 g płynu zawiera substancje czynne: jod 10 mg, jodek potasu 20 mg). Oryginalny roztwór Lugola został opracowany w 1829 roku przez francuskiego lekarza Jeana Guillaume Augusta Lugola, początkowo jako lek na gruźlicę (w tamtych czasach próbowano najdziwniejszych sposobów terapii). Był to roztwór jodu elementarnego (5%) i jodku potasu (KI, 10%) wraz z wodą destylowaną. Jakie ma zastosowanie? Cóż, w oficjalnej medycynie znikome. Wbrew błędnym opiniom (celowo rozpowszechnianym kłamstwom?) płyn Lugola podaje się w chorobie Gravesa-Basedowa, tak, ale … przed ingerencją chirurgiczną, a nie jako środek, który ma wyleczyć nadczynność tarczycy! Płyn Lugola zmniejsza unaczynienie tarczycy – stąd jego zastosowanie w celu zmniejszenia utraty krwi podczas operacji usunięcia tarczycy. Płyn Lugola stosuje się zarówno w skojarzeniu z lekami przeciwtarczycowymi przedoperacyjnie przy planowaniu wycięcia tarczycy, jak i samodzielnie, jako terapię ratunkową w przypadku wystąpienia ciężkich działań niepożądanych leków przeciwtarczycowych. Niemniej warto podkreślić, słowo „ratunkową” - to nie znaczy rutynową. Rutynowo stosuje się jod radioaktywny, leki przeciwtarczycowe i interwencje chirurgiczne. Tymczasem „specjaliści” pokroju kanału Youtube „Odmładzanie na surowo” sugerują, „że jodu w płynie Lugola jest bardzo mało, a jego ilość liczy się w mikrogramach”. W rzeczywistości w 1 ml płynu Lugola było 50 mg jodu. W niektórych aptecznych produktach w 1 g produktu jest obecnie spotykane 10 mg jodu, więc są to całe rzędy wielkości więcej! Film: mitologia oraz sprzeczne z nauką twierdzenia niejakiego Mariusza z kanału „Odmładzanie na surowo”. Ten sam „specjalista” Mariusz twierdzi, że: „50 mg jodu dziennie może wyleczyć chorobę Gravesa-Basedowa i Hashimoto”. Nic na to nie wskazuje. Płyn Lugola i inne preparaty zawierające jod były od prawie wieku stosowane, jako leczenie uzupełniające u pacjentów z chorobą Gravesa-Basedowa, u których planowane było usunięcie tarczycy. Wykazano, że jod obniża poziom hormonów tarczycy i prawdopodobnie zmniejsza przepływ krwi w tarczycy. Choroba Gravesa-Basedowa (w „Patologii Robbinsa” nazywana po prostu chorobą Gravesa) dotyczy głównie kobiet w wieku 20-40 lat. Kobiety chorują 7-krotnie częściej niż mężczyźni. Jest to choroba wynikająca z autoagresji (ataku ustroju, wytwarzania licznych autoprzeciwciał, immunoglobulin), w skrócie: powoduje nadczynność tarczycy poprzez wpływ np. na receptor dla TSH (TSH reguluje pracę tarczycy). Jak podaje dr hab. n. med. Aldona Kowalska, prof. UJK, chorobę Gravesa da się leczyć, stosując leki przeciwtarczycowe, podając izotop 131-I (zniszczenie tarczycy radioaktywnością) oraz poprzez leczenie operacyjne (radykalne wycięcie tarczycy). Nikt nie wspomina o tym, by skuteczny był tu płyn Lugola! No tak, to na pewno spisek lekarzy i "lobby farmaceutycznego". Jest to antynauka i szamanizm, które chętnie biorą zza dobrą monetę odbiorcy kanału „Odmładzanie na surowo”. Dlaczego? Bo z medycyną nie mają nic wspólnego i chętnie uwierzą w bajki. Po wycięciu lub zniszczeniu tarczycy takiej osobie dożywotnio należy podawać T4, T3 lub ich mieszanki (hormony tarczycy) zgodnie ze wskazaniami lekarza. Z kolei choroba Hashimoto (autoimmunologiczne, przewlekłe zapalenie tarczycy typu Hashimoto) polega na zapaleniu i zmianach prowadzących do niewydolności tarczycy, „wygaszenia jej funkcji”. Czasem choroba Hashimoto i Gravesa mogą się nakładać (np. najpierw Hashimoto, później Graves lub odwrotnie, po nadczynności jej niedoczynność). Drugie zastosowanie: płyn Lugola tymczasowo hamuje syntezę i wydzielanie hormonów tarczycy. Stąd jego zastosowanie w leczeniu przełomu tarczycowego i zmniejszaniu ryzyka burzy tarczycowej po operacji tarczycy. Trzecie zastosowanie: płyn Lugola blokuje wychwyt radioaktywnych izotopów przez tarczycę, zmniejszając w ten sposób ryzyko pojawienia się raka tarczycy. Stąd jego zastosowanie w nagłych przypadkach narażenia na promieniowanie lub przy terapeutycznej/diagnostycznej ekspozycji na radioaktywny jod. Płyn Lugola może być stosowany np. po katastrofie w przemyśle atomowym (słynny Czernobyl) lub po użyciu BMR (broni masowego rażenia), np. bomby atomowej lub termojądrowej, ewentualnie „brudnej bomby” (materiałów radioaktywnych rozrzucanych przy użyciu klasycznego materiału wybuchowego, np. TNT). Po wybuchu atomowym lub termojądrowym za czynnik rażenia uznaje się także powstający opad radioaktywny (obok promieniowania przenikliwego, promieniowania cieplnego, fali uderzeniowej, impulsu elektromagnetycznego itd.). Klasycznie do konstrukcji bomb nuklearnych używa się odpowiednio przygotowanego plutonu lub uranu. Po zdetonowaniu ładunku powstający grzyb zasysa ziemię, a skażenie radioaktywne przemieszcza się wskutek oddziaływania np. wiatru. W elektrowniach atomowych powstaje ryzyko nie tyle eksplozji przypominającej ładunki używane przez wojsko, a raczej wybuchu o charakterze bardziej konwencjonalnym i rozrzucania materiałów promieniotwórczych, gdy powstaje duże skażenie terenu. Sporadycznie stosuje się płyn Lugola jako środek dezynfekujący i… tyle. Mariusz z kanału „Odmładzanie na surowo” twierdzi, iż: „TSH (hormon tyreotropowy) niczego nie oznacza […] TSH nie powinno być brane pod uwagę, jeśli chodzi o tarczycę” Komentarz: jeśli ktoś twierdzi, że TSH zupełnie nie ma nic wspólnego z tarczycą, to proponuję dowiedzieć się, na czym polega choroba Gravesa ( przeciwciało IgG naśladuje TSH, pobudzając pracę tarczycy, wywołując jej nadczynność). Poza tym to tak, jakby powiedzieć, iż LH i FSH (hormony przysadku mózgowej regulujące np. powstawanie testosteronu, estrogenów, płodność itd.) nie mają nic wspólnego z jądrami czy jajnikami! Co z tego, że istnieje oś hormonalna? Co z tego, że są leki, które wpływają na podwzgórze, przysadkę czy jądra? To wszystko „szamani XXI wieku”, którzy „przeczytali 500 książek, obejrzeli kilkaset filmów i odbyli kilkanaście kursów na całym świecie”, nie wiedzą, bo nie sięgają po książki dla studentów i lekarzy, ale po „hokus pokus publikacje dla osób, które utraciły zaufanie do farmacji”. Mariusz z kanału „Odmładzanie na surowo” twierdzi, iż: „50 mg jodu dziennie leczy chorobę Gravesa i Hashimoto” Komentarz: nikt nie udowodnił, by podawanie płynu Lugola leczyło chorobę Gravesa i Hashimoto. Być może podawanie płynu Lugola ma wpływ na chorobę Gravesa, jednak jest to metoda, która nie bez powodu została zarzucona w latach 60. XX wieku. Dawki jodku potasu, takie jak 150 lub 375 mg dziennie (150 mg jodku potasu = 114 mg jodu) odnoszą skutek w redukcji stężeń wolnego T4 i wolnego T3 (wolnej frakcji hormonów tarczycy), ale nie jest to uznana metoda leczenia, a dane pochodzą z końca lat 80. i początku lat 90. XX wieku. Naukowcy np. G Philippou stwierdzili, iż podawanie jodku potasu daje nieprzewidywalne rezultaty u pacjentów z nadczynnością tarczycy. Porównano wpływ 150 mg jodku potasu na dobę (co odpowiada 114 mg jodu) przez 3-7 tygodni na obwodowe poziomy hormonów tarczycy u 21 pacjentów z nadczynnością tarczycy i u 12 zdrowych osób z grupy kontrolnej. Okazało się, że: "U pacjentów z nadczynnością tarczycy stężenia tyroksyny (T4), trijodotyroniny (T3) i rT3 w surowicy zmniejszyły się, natomiast zwiększyła się zdolność wiązania globulin tyroksyny i tyroksyny w surowicy. Jednak stężenie trijodotyroniny nie we wszystkich przypadkach stawało się całkowicie normalne. Po 21 dniach, w niektórych przypadkach stężenia hormonów tarczycy (T4, T3) ponownie zaczęły wzrastać, ale u innych pacjentów były nornalne nawet po 6 tygodniach. [...] Jodki w nadczynności tarczyczy przynoszą zmienne i nieprzewidywalne efekty czasu trwania działania przeciwtarczycowego. Nie mają istotnego wpływu na obwodowy metabolizm hormonów tarczycy". Cytowane za: G Philippou i in. The effect of iodide on serum thyroid hormone levels in normal persons, in hyperthyroid patients, and in hypothyroid patients on thyroxine replacement Nie należy wierzyć we wszystko, co jest publikowane w sieci, szczególnie jeśli są to osoby z nurtów witariańskich, frutariańskich. Bardzo często głoszą one niczym niepoparte teorie, przypominające bardziej fantazjowanie. W oficjalnym nurcie medycyny zastosowanie płynu Lugola jest znikome, w niektórych książkach dotyczących farmakologii i toksykologii nie ma już o nim ani słowa. W literaturze opisano za to przypadki indukowanego spożyciem płynu Lugola zapalenia tarczycy. Odnotowano również przypadki śmierci po spożyciu płynu Lugola, o czym zachęcający do brania kosmicznych dawek jodu Mariusz z kanału „Odmładzanie na surowo” nie ma przecież pojęcia! Człowiek potrzebuje 150 mcg (mikrogramów, czyli 0,00015 grama) dziennie, Mariusz zaleca 50 miligramów (mg) dziennie, 50 000 mikrogramów (mcg), czyli ponad 333-krotnie więcej, niż zalecane dzienne spożycie! Biorąc pod uwagę, iż stężenie w komórkach tarczycy jest 20-50-krotnie wyższe, niż we krwi, pojawia się poważny problem. Jak napisał Matthew Grissinger: „Pacjenci, którzy znacznie przedawkują jod, mogą doświadczyć kwasicy metabolicznej, niewydolności nerek, niedociśnienia, zapaści krążeniowej i śmierci”. Mariusz z kanału „Odmładzanie na surowo” twierdzi, iż: „niedobór jodu powoduje, iż twoja tarczyca jest chora” Komentarz: nikt nie udowodnił, by choroby autoimmunologiczne miały coś wspólnego z niedoborem jodu, wręcz przeciwnie. Niedobory jodu są obecnie rzadkie (jodowana sól, ryby morskie, sery, fasola, jajka itd.), chyba że ktoś mieszka w Afryce czy na Nowej Gwinei. Podawanie jodu może zaostrzać przebieg rozmaitych chorób tarczycy, a szczególnie gdy stosuje się dawki 50 mg jodu dziennie przy realnym zapotrzebowaniu na mniejszym 333-krotnie! Jak podaje Helena Jastrzębska: "Głównym czynnikiem etiologicznym wola obojętnego endemicznego jest niedobór jodu. Dziś w dobie prawidłowej profilaktyki jodowej niedobór ten nie dotyczy krajów rozwiniętych, obejmuje natomiast centralną Afrykę, górskie tereny Azji, Andy, środkową część Ameryki Południowej, Indonezję, Nową Gwineę". Zamiast zakończenia – płyn Lugola zabił niemowlę U pewnego niemowlęcia z nadczynnością tarczycy lekarz zalecił podawanie 0,05 ml (około 1 kroplę) płynu Lugola trzy razy dziennie. Ponieważ dawka była tak mała, farmaceuta postanowił nie wydawać leku w strzykawce. Zamiast tego zaordynował 15-ml butelkę płynu Lugola z miarką, ze wskazówkami dotyczącymi podawania każdej dawki na etykiecie. Wydał także strzykawkę doustną do odmierzania i rozcieńczania leku oraz pokazał pielęgniarkom pracującym na wieczornej zmianie, jak odmierzać i podawać lek. Dawki podawano prawidłowo pierwszego dnia. Następnej nocy pielęgniarka, która poprzedniego wieczoru była po służbie założyła, że butelka płynu Lugola zawiera pojedynczą dawkę i próbowała podać niemowlęciu całą butelkę. Po otrzymaniu 5 ml niemowlę wymiotowało, zachłysnęło się, doznało zatrzymania oddechu i zmarło. Szamani XXI wieku powinni się dobrze zastanowić, bo polecają dorosłym, cierpiącym na choroby autoimmunologiczne, przedawkowywać jod 333-krotnie. To może się skończyć nieciekawie. Co prawda dawka śmiertelna to 2-4 g wolnego jodu, ale odnotowywano przypadki śmierci nawet po ilościach o wiele mniejszych. Jeśli 5 mililitrów płynu Lugola może zabić niemowlę, to jaki jest sens sięgania po tak groźny dla zdrowia preparat? Jak podają autorzy opracowania Elsevier ("Mosby's Drug Reference", trzecia edycja) może on wywołać zaburzenia pracy serca, paraliż, obrzęk naczynioruchowy (angioedema), osłabienie mięśni, zmiany w EKG (rozmaite), arytmie komorowe, wole (powiększenie tarczycy), gruczolaki tarczycy, biegunki, wymioty, nieregularne bicie serca, niepokój, zaburzenia świadomości, gorączkę, wysypkę, krwawienia z przewodu pokarmowego, nudności, wymioty, obrzęk śluzowaty itd. Człowiek potrzebuje pewnych ściśle określonych dawek jodu (150 mikrogramów dziennie). Zarówno nadmiar, jak i niedobór jodu mogą powodować powstawanie wola. Jak podaje Helena Jastrzębska: „Nadmiar jodu hamuje syntezę i uwalnianie hormonów tarczycy, i może wywoływać zarówno wole miąższowe obojętne, jak i niedoczynność tarczycy (u osób z niesprawnym mechanizmem Wolffa-Chaikoffa, np. przy współistniejącej autoimmunologicznej chorobie tarczycy)". Referencje: dr hab. n. med. Aldona Kowalska, prof. UJK Standardy leczenia nadczynności tarczycy Jan Calissendorff i in. Lugol’s solution and other iodide preparations: perspectives and research directions in Graves’ disease Ji Wei Yang i in. Lugol's solution-induced painless thyroiditis Matthew Grissinger Look Out for Lugol’s Error-Prevention Strategies for This Strong Iodine Solution E. Mutschler „Farmakologia i toksykologia”. Kumar, Abbas, Aster; “Robbins. PATOLOGIA” II wydanie Helena Jastrzębska Wole miąższowe obojętne i zespół zaburzeń z niedoboru jodu Opis. Płyn Lugola– wodny roztwór czystego jodu w jodku potasu, wyprodukowany w laboratorium pod nadzorem i kontrolą biotechologa według receptury opracowanej przez Jeana Lugola w roku 1829. Woda użyta do płynu została poddana procesowi plazmowania dzięki temu jest krystalicznie czysta i nie zawiera żadnych patogenów. W związku z trwającymi na Ukrainie działaniami wojennymi oraz faktem, że na ich terytorium czynnych jest kilka elektrowni atomowych, coraz więcej osób obawia się potencjalnego skażenia radioaktywnego. W dzisiejszym artykule dowiemy się czym dokładnie jest czasie płyn Lugola oraz jaki on ma związek z działaniem elektrowni atomowych? Płyn Lugola – co to? Płyn Lugola to roztwór wodny jodu w jodku potasu o ciemnobrunatnym zabarwieniu. Został on opracowany w XIX wieku przez francuskiego lekarza Jeana Lugola – stąd też wywodzi się nazwa preparatu. Może on pomóc hamować wchłanianie radioaktywnego jodu przez gruczoł tarczycowy. Płyn Lugola do picia, czyli roztwór wodny jodku powinien być przyjmowany jedynie, gdy zalecają to odpowiednie służby sanitarne bądź medyczne. Warto mieć na uwadze, że obecnie służby państwowe posiadają wystarczające zapasy nowocześniejszego niż płyn Lugola preparatu – jest to jodek potasu w ściśle określonej dawce i w postaci tabletek. Bezpodstawne przyjmowanie leku może wiązać się z określonym ryzykiem zdrowotnym. Płyn Lugola a jodyna? Wiele osób uważa, że jodyna i płyn Lugola to ten sam preparat, występujący jedynie pod inną nazwą. Nie jest to słuszne stwierdzenie! Najważniejszą różnicą między płyn Lugola a jodyna jest rozpuszczalnik. Jodyna jest spirytusowym roztworem jodu, natomiast płyn Lugola jest roztworem wodnym. Dzięki zastosowaniu etanolu w jodynie stężenie jodu może być znacznie wyższe – waha się ono od 3 do 10%. W związku z powyższym jodyna wykazuje silniejsze działanie inwazyjne i jest ona przeznaczona do użytku zewnętrznego. Wewnętrzne zastosowanie jodyny może doprowadzić do silnego podrażnienia błon śluzowych, w tym żołądka, a nawet do ciężkiego zatrucia jodem! Płyn Lugola – zastosowanie Płyn Lugola znany jest przede wszystkim ze swoich właściwości odkażających i antybakteryjnych. Może być on stosowany do przemywania oraz dezynfekcji drobnych ran. Należy mieć na uwadze, że nie należy go stosować na otwarte i duże rany – możliwe jest to dopiero po rozcieńczeniu preparatu. Płyn Lugola – dawkowanie Roztwór wodny jodu może również służyć jako środek antyseptyczny do płukania gardła – przed zastosowaniem należy go odpowiednio rozcieńczyć! Najczęściej stosuje się 10 kropli płynu Lugola na około 200ml przegotowanej wody. Płyn Lugola po rozcieńczeniu z gliceryną może posłużyć także do odkażania migdałków i gardła – zaleca się rozcieńczenie w stosunku 1:1. Jak stosować płyn Lugola do picia? Ze względu na brak zagrożenia radioaktywnego, Państwowa Agencja Atomistyki odradza spożycie płynu Lugola oraz innych preparatów ze stabilnym jodem! Zadaniem preparatów ze stabilnym jodem jest ograniczenie przyswajania przez tarczycę izotopów promieniotwórczych. Obecnie nie odnotowano żadnych wzrostów izotopów promieniotwórczych w powietrzu, w związku czym odpowiedź na pytanie: „jak stosować płyn Lugola do picia?” brzmi: nie stosować! Samodzielne stosowanie preparatów, takich jak: Płyn Lugola może być szkodliwe dla zdrowia. Dodatkowo skutkiem ubocznym przyjmowania preparatów ze stabilnym jodem może być nadmierne uaktywnienie tarczycy, co w konsekwencji może doprowadzić do jej nadczynności. U pacjentów cierpiących na zaburzenia układu krążenia spożycie płynu Lugola może doprowadzić do zagrożenia wpisy Pokaż więcej wpisów z Czerwiec 2022 .